| |
Od lat krakowska ASP uważana jest za bastion konserwatyzmu. Wśród ludzi
związanych ze sztuką: historyczek/historyków sztuki, krytyczek/krytyków,
galerników czy samych odbiorców sprawia ważenie odstraszającego, starego
gmaszyska, w którym brak życia i świeżości. Nie zgadzam się z tym. Ten
stereotypowy pogląd doprowadził do wytworzenia między oboma środowiskami dużego
dystansu. ASP jest Instytucją, ale nie musi być postrzegana tylko przez ten
pryzmat. Stanowią ją przede wszystkim ludzie - pomysłowi i twórczy. To oni są
faktyczną materią konstruującą Akademię.
Projekt "Komisariat" powstał by
niwelować te uprzedzenia i bariery. Przewodnią ideą jest organizowanie wystaw
młodym artystkom/artystom przez młode kuratorki/kuratorów. Mimo sukcesów
wystawienniczych nie zmienił on do tej pory podejścia do dość skostniałej
relacji na linii młodzi artyści - "ludzie sztuki". Tą edycją "Komisariatu"
chciałabym poddać symbolicznej redefinicji stereotypowe poglądy, które zostały
przypisane Akademii, projektowi "Komisariat", artystom i kuratorom. Chcę
uświadomić ludziom, że ich obecność jest integralną częścią kreowania wizerunku
ASP. Odchodząc od dotychczasowego miejsca, w którym organizowane były wystawy
("Galeria pod Schodami") i konwencji projektu (każdorazowo indywidualna
prezentacja artystki/artysty), chcę pokazać, że w Akademii drzemie ogromny
potencjał.
Do celów wystawienniczych wykorzystany zostanie wewnętrzny
dziedziniec Wydziału Rzeźby oraz brama łącząca go z ulicą Basztową. Szukanie
nowych przestrzeni uświadomiło mi dobitnie, że znajduje się tutaj wiele nie
odkrytych jeszcze miejsc, które dają szerokie możliwości aranżacyjne.
Dziedziniec Wydziału Rzeźby stanowi symboliczną enklawę na ASP. Z korytarzy
przeładowanych rzeźbami, obrazami, zdjęciami i plakatami wychodząc na dużą,
otwartą przestrzeń znajdujemy się niemal w innym miejscu. Wydaje się, że wymyka
się ono pompatycznej konwencji gmachu. Świetnie ukazuje złożony charakter
Akademii. Osoba znajdująca się tam, odczuje wrażenie wolności, ale jednocześnie
ograniczenia i zdominowania. Wolna przestrzeń daje artystom swobodę. Otoczona
jest jednak z czterech stron wysokim, częściowo nie otynkowanym murem, który
stanowi ramy dla tej pozornej sfery wolności. Na ziemi walają się kamienie,
części rzeźb i te nieudane, przeznaczone do unicestwienia. Między tym
"rumowiskiem" pojawiają się dziko rosnące drzewka. Korytarz łączący go z
plantami jest także niezwykłym miejscem. Do tego stylowego, oryginalnego
pomieszczenia nikt nie przywiązywał uwagi. Na bardzo plastycznie ukształtowanych
ścianach pełno jest grzybów i dziur. Farba z nich schodzi, pod sufitem gniazdo
uwiły jaskółki, a w niemal wszystkich uskokach ściany królują spore pajęczyny.
"Ożywiając" to miejsce, chcę wraz z artystkami zaproponować wspólne działanie,
mające na celu przedefiniowanie ciążących nad ASP stereotypów. Projekt nabiera
dodatkowego znaczenia, ponieważ tuż po realizacji dziedziniec przestanie
istnieć. Na jego miejscu powstanie aula. Odkryta przestrzeń "pozwoli"
wykorzystać się tylko raz, jakby karząc tym samym za opieszałość i brak
wcześniejszego zainteresowania.
Projekt będzie rozłożony w czasie.
Pierwszą odsłoną ma być kolektywne sadzenie kwiatów - symboliczne budowanie ASP.
Paulina Steliga i Justyna Sztela skonstruują wielką "doniczkę" w
kształcie rzutu poziomego Akademii. Zostanie ona umieszczona na dziedzińcu.
Wszystkie osoby zainteresowane akcją, przełamaniem stereotypów i wspólnym
"stwarzaniem" nowego wizerunku ASP - po prostu aktywnym uczestniczeniem w
projekcie, będą mogły zasadzić w niej wybrane przez siebie ziarna. Zalążki
kwiatów zostaną przez swoich "stwórców" nazwane i powierzone opiece dwóch
artystek, które będą je pielęgnowały aż do początku czerwca. Wtedy to odbędzie
się druga cześć "Komisariatu".
W czasie wernisażu wystawy dotyczącej
poszukiwań i refleksji nad tematem szeroko pojętej tożsamości dojdzie do
odebrania wyhodowanych przez dziewczyny kwiatków przez pełnoprawnych
właścicieli. Liczymy, że rezultatem projektu będzie powstanie ciekawych i
wieloznacznych interakcji. Wydaje nam się, że wykreowana sytuacja może być
impulsem do zadania pytań i sformułowania odpowiedzi na poruszane tematy -
poszukiwania, odnalezienia i utracenia między innymi miejsca, tożsamości, idei,
definicji instytucji, uczestnictwa w procesie powstawania sztuki, etc.
Małgorzata Mleczko
Projekt realizowany przy współudziale Instytutu Historii Sztuki UJ i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
< < < Index
|
|